Czat? Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. Zresztą pytania byłby ciągle te same i ustawicznie się powtarzały.
Z tego co zdążyłam zaobserwować, to pytania są zadawane na blogu w komentarzach. Panowie to czytają i potem odpowiadają na nie w notkach, które sami piszą. Jak dla mnie taka forma jest ok. Lepsze to niż brak jakiejkolwiek reakcji. A jak pytania są sensowne to i odpowiedzi się znajdą.
