Jako młody chłopak obejrzałem kiedyś film "Szklana kula" z 1972r., w którym wystąpił w jednej z głównych ról młody aktor Andrzej Nardelli.
Znałem już wtedy piosenkę zaśpiewaną przez Niego z Magdą Umer.
Niestety żadnych następnych ról, ani piosenek nie było, bo wkrótce po zagraniu tej roli Aktor utopił się w Narwii.
W dniu 7 kwietnia obchodziłby swoje 60-te urodziny.
Piszę tu o Nim dlatego, że urodził się w ..Mysłowicach.
Do dziś pozostała w mojej pamięci ta Jego rola, piosenka z Magdą Umer i wspomnienia o Nim Adama Hanuszkiewicza.
Tylko tyle.
